Załoga na Nowakach!
Dodane przez Piotrek dnia 09 lipiec 2011 11:58
Od 23 do 26 czerwca br. w miejscowości Nowaki w powiecie nyskim na Opolszczyźnie odbyło się spotkanie I Kaliskiej Załogi Karpiowej.
Poniżej zapraszamy na szczegółową relację napisaną przez jednaego z członków naszej załogi - kolegę Krzysztofa Kubiaka.

Czytaj Więcej-->

Rozszerzona zawartość newsa


Rezerwacja łowiska obejmowała stanowiska od pierwszego do dziewiątego. Pierwsze stanowisko zajmowałem ja z Andrzejem, trzecie stanowisko objęli w posiadanie koledzy ze Śląska Andrzej i Marek, na piątym stanowisku wędkował Karol z Ostrowa, na siódmym stanowisku obozowisko rozbili moi koledzy z teamu Piotrek i Krzysiek i wreszcie na dziewiątym stanowisku siedzieli zaprzyjaźnieni z nami - Radek i Mariusz.





Na krótko przed wyjazdem ze strony Andrzeja ze Ślaąska padła propozycja, by ufundować puchary za największą i najmniejszą rybę złowioną podczas tej zasiadki.

Tak też się stało, puchary zostały kupione i czekały na zwycięzców.

Wędkowanie rozpoczęliśmy w czwartek około południa, oprócz Karola, który miał dojechać dopiero następnego dnia. Wszystkie drużyny dokonały sondowania łowisk i wywózki zestawów oraz zanęt. Pierwszy dzień nie przyniósł żadnej drużynie upragnionej ryby. Dopiero następnego dnia z samego rana odezwał się mój sygnalizator. Miałem nadzieję wyciągnąć dużą rybę; Po krótkiej walce i holu, zobaczyłem wreszcie swoją zdobycz. Był nim 11-kilogramowy karp, który był również pierwszą rybą naszego spotkania.





Druga ryba wzięła w godzinach południowych u mojego kolegi ze stanowiska. Był to również karp o wadze nieco niższej od mojego. Mieliśmy nadzieję na zdobycie pucharów :- ), lecz niestety stało się inaczej.





W nocy z piątku na sobotę Karol miał dwa brania - pierwsze o północy, drugie koło czwartej rano. Poranne warzenie wskazało 7 oraz 9 kg. Tej nocy także na ostatnim stanowisku koledzy wyciągnęli karpia. Szczęściarzem okazał się Radek, który po walce wyciągnął 10-kilogramową rybę.





W sobotę wieczorem Krzysiek zaciął ładny okaz, aż wędka prostowała mu rękę, niestety karp podczas holowania wszedł w zaczepy i po wypłynięciu po niego pontonem i walce w konarach się spiął. Sobotnia noc obfitowała w brania. Pierwszy rybę wyciągał Karol - był to 10 kg karp. Po północy branie miał także Andrzej na trzecim stanowisku. Wyciągnął pięknego sześciokilowego lampasa. Kolejne branie zaliczył Marek- niestety ryba spięła się z haka. Nad ranem Karol wyciągnął największego karpia - waga wskazała około 12 kilogramów i tym samym zdobył puchar za największą rybę.





Drugi z pucharów za najmniejszą rybę trafił w ręce Andrzeja.








Ze względu na deszczową aurę niedzielnego poranka, szybko składaliśmy nasze namioty i wędki, by nie dopuścić do ich zmoknięcia. Jednak pomimo pogody wręczenie nagród odbyło się w radosnej atmosferze. Najbardziej zadowoleni byli oczywiście dwaj zwycięzcy. Pozostałym pozostała jedynie nadzieja że być może następnym razem puchar trafi w ich ręce.


Mimo, że każdego dnia nie dopisywało nam słońce a noce obfitowały w burze i deszcze, to jednak dzięki wspaniałej atmosferze weekend ten zapisał się w naszej pamięci jako bardzo udany.






Uczestnicy spotkania:


- stanowisko nr 1 - Andrzej Szczepański i Krzysztof Kubiak


- stanowisko nr 3 - Andrzej Grygorowicz i Marek Korczyk


- stanowisko nr 5 - Karol Trelka


- stanowisko nr 7 - Piotr Drobniewski i Krzysztof Drobniewski


- stanowisko nr 9 - Radosław Spychalski i Mariusz Krysztofowicz





Z karpiowym pozdrowieniem - Krzysztof