Przypadki chodzą po "ludziach"
Dodane przez Piotrek dnia 08 czerwiec 2017 21:19


Historia lubi się powtarzać...


Rozszerzona zawartość newsa


Tak jak w czołówce news-a historia lubi się powtarzać ...
Tak można dokładnie to opisać poznając szczegóły niespodzianki z majowej zasiadki naszego team-owego kolegi
Emila. Ktoś mógłby powiedzieć przypadek. Inny ktoś, mógłby powiedzieć "fortuna kołem się toczy" ja jedynie mogę określić to mianem cudownego szczęścia które trzyma w swych ramionach Emila. To dopiero farciarz, wielkie gloryfikujące gratulacje należą się bez dwóch zdań. Brawo TY. Miło jest mieć po latach możliwość "spotkania" z dawnym trofeum. To musi być ekscytujące. Poniżej cała niespodzianka. Foto nr 1 przedstawia "prosiaczka o wadze 9 kg. Następne foto nr 2 to już kabanik 12,200 kg. Prawda, że super sprawa gościć ponownie na macie swego już dawniej złowionego karpika? Dla mnie "bomba"





2013 rok i 9 kg szczęścia - zero śladów po haku.




2017 rok i 12,200 kg szczęścia - drugi raz na haku i żadnych innych śladów ... Emilu, wypada Ci życzyć by "Nicolas" (tak go sobie nazwałem) ponownie zagościł w Twojej rozkładówce za jakiś czas i by żywot jego mógł się cieszyć długowiecznością w całej rozciągłości. Wszak miano weterana tej wody powinno być jego atutem by dotrwać do bardzo sędziwego wieku. Co prawda Nicolas obecnie ma swój wiek , że tak napiszę sędziwy to jednak przed nim dłuuuugi jeszcze żywot... Dziękuję za info o tym niecodziennym news-ie i liczę, że takie przygody będą towarzyszyły wszystkim preferującym zasadę C&R.
Kuna.